Wstęp
Firma wywołała zamieszanie, ogłaszając wprowadzenie opłat za każdą nową instalację gry po przekroczeniu określonego limitu. Decyzja ta wywołała protesty w branży, a niektóre studia zagroziły bojkotem Unity. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym wpisie.
Podsumowanie tygodnia
Zanim przejdziemy do rozważań na całą tą sytuacją w telegraficznym skrócie pozwolę sobie opisać istotne wydarzenia jakie wydarzyły się na przestrzeni ostatniego tygodni. (kolejność losowa)
Deweloperzy rozczarowani przez Unity
Ogłoszenie nowej polityki rozwścieczyło deweloperów i ci zaczęli publikować na swoich kanałach informacyjnych oświadczenia. Powstał nawet specjalny profil na x(dawny twitter), który zbiera wszystkie sygnały rozczarowania:


United game devs
W ciągu ostatnich kilku dni ponad 500 firm i niezależnych deweloperów podpisało wspólny list sprzeciwiający się wprowadzeniu opłaty Runtime Fee przez silnik gier Unity.
Liczba ta wciąż rośnie, to nie tylko pusty list ale też konkretne działanie. Studia wpisane na liście zobowiązały się na wyłączenie usług Ironsource czyli firmy przejętej przez Unity, która zajmuje się monetyzacją i dysytrybucją gier mobilnych. Jest to duży cios finansowy wymierzony w twórców silnika, ponieważ Unity czerpie dużą część zarobków właśnie z tego segmentu rynku.

Unity zamyka biura
Firma otrzymała „groźby, które mogą zagrażać bezpieczeństwu w biurach” i zareagował szybko, by zapewnić bezpieczeństwo pracownikom. Z tego powodu odwołane zostało zaplanowane spotkanie zespołu i dwa biura zostaną zamknięte do końca tygodnia.
Firma podkreśliła swoje zaangażowanie w traktowanie takich sytuacji z dużą powagą i stwierdziła, że „ściśle współpracuje z organami ścigania” w tej kwestii. Zgodnie z informacjami od agencji Bloomberg, groźby były uznane za „wiarygodne”.
Rzekomo za groźby miałby być odpowiedzialny jeden z pracowników Unity.
Nieudolne próby tłumaczenia się Unity
Dzień po ogłoszeniu felernej decyzji unity wrzuciło na x (dawny Twitter) post, gdzie stara się doprecyzować założenia nowego modelu biznesowego.
We want to acknowledge the confusion and frustration we heard after we announced our new runtime fee policy. We’d like to clarify some of your top questions and concerns:
— Unity (@unity) September 13, 2023
Who is impacted by this price increase: The price increase is very targeted. In fact, more than 90% of our…
Chcemy uznać zamieszanie i frustrację, które pojawiły się po ogłoszeniu naszej nowej polityki dotyczącej opłat za czas pracy silnika. Chcielibyśmy wyjaśnić niektóre z waszych najważniejszych pytań i obaw: Kto jest dotknięty tym wzrostem cen: Wzrost cen jest bardzo selektywny. W rzeczywistości ponad 90% naszych klientów nie będzie dotkniętych tą zmianą. Klientami, którzy będą musieli się z nią zmierzyć, są generalnie ci, którzy osiągnęli znaczącą skalę w zakresie pobrań i przychodów, przekraczając zarówno nasz próg instalacji, jak i przychodów. Oznacza to niską (lub zerową) opłatę dla twórców, którzy jeszcze nie osiągnęli sukcesu na dużą skalę, i umiarkowaną jednorazową opłatę dla tych, którzy go osiągnęli. Opłata tylko za nowe instalacje: Po osiągnięciu obu progów – instalacji i przychodów – płacicie opłatę za czas pracy silnika tylko za nowe instalacje po 1 stycznia 2024 roku. Nie jest to opłata ciągła: płacicie tylko raz za jedną instalację, a nie na zasadzie ciągłej licencji royalty, jak w modelu podziału przychodów.
Jak definiujemy i zliczamy instalacje: Zakładając, że progi instalacji i przychodów są osiągnięte, będziemy zliczać tylko nowe instalacje na dowolnym urządzeniu począwszy od 1 stycznia 2024 roku. Dodatkowo, deweloperzy nie są odpowiedzialni za opłacanie opłaty za czas pracy w przypadku:
- Ponownych instalacji – nie będziemy naliczać opłat za ponowne instalacje.
- Fałszywych instalacji – nie będziemy naliczać opłat za fałszywe instalacje. Będziemy z wami bezpośrednio współpracować w przypadkach, gdy podejrzewane są oszustwa lub sieci botów.
- Testów – częściowych demo i automatycznych instalacji (devops) – nie będziemy ich zliczać do waszej liczby instalacji. Gry w wersji „early access” nie są uznawane za demo.
- Gier internetowych i strumieniowanych – one również nie będą zliczane do waszej liczby instalacji.
- Instalacji związanych z działalnością charytatywną – zmiana cen i liczba instalacji nie będą miały zastosowania do waszych pakietów czy inicjatyw charytatywnych.
Unity twierdzi, że nowa polityka cenowa dotknie jedynie około 10% ich klientów, co może brzmieć jak niewielki problem. Jednak według raportu o grach z 2022 roku, Unity ma około 230 000 deweloperów, co oznacza, że zmiany wpłyną na około 23 000 z nich. Wiele studiów gier już wydało oświadczenia o planach zmiany silnika gier, co pokazuje skalę niezadowolenia w branży.
Tłumaczenie tweeta
Twórcy starają się wyjaśnić i doprecyzować założenia nowego modelu ale jak możemy przeczytać wyżej nie rozwiewa to wszystkich wątpliwości. Najwięcej kontrowersji budzi automatyczne liczenie instalacji. Unity nie wyjaśniło jak dokładnie ma to działać, więc nie wiemy czy aby na pewno zawsze będzie liczyła się tylko pierwsza instalacja, może się to przełożyć na nadużywanie tej funkcji przez graczy czy hakerów.
Dodatkowo powstał wykres:

Który pokazuje jak dany zarobek na jedną instalacje przy różnych ilościach tych instalacji wpłynie % jaki będziemy musieli oddać twórcą silnika i w niektórych przypadkach pojawiały się obawy o obowiązku zapłacenia więcej niż sama gra zarobiła.
AppLovin uderza w Unity z „Projektem UniFree”
AppLovin konkurencja do wspomnianych wcześniej usług Ironsource jako jeden z usługodawców monetyzujących gry mobilne wrzuciło na bloga dwa wpisy, jeden to list do CEO Unity Johna Riccitiello gdzie autor zaleca Unity wycofanie kontrowersyjnych zmian cenowych i zastąpienie ich przezroczystymi podwyżkami cen dla profesjonalnych i korporacyjnych klientów, ostrzegając, że obecna ścieżka działania może zrujnować zaufanie społeczności i podzielić branżę.
Drugi wpis natomiast to już bezpośrednie uderzenie w firmę gdzie opisano metodologie przenoszenia gier napisanych w Unity na inne silniki.
Ploteczki
Unity powoli wycofuję się z pomysłu zmiany modelu biznesowego po fali krytyki ze strony społeczności deweloperów. Firma poinformowała o tym pracowników i partnerów, obiecując skonsultować wszelkie przyszłe zmiany cenowe.
We have heard you. We apologize for the confusion and angst the runtime fee policy we announced on Tuesday caused. We are listening, talking to our team members, community, customers, and partners, and will be making changes to the policy. We will share an update in a couple of…
— Unity (@unity) September 17, 2023
Słyszymy wasze opinie. Przepraszamy za zamieszanie i niepokój, jakie wywołała ogłoszona w wtorek polityka dotycząca opłat za czas pracy silnika. Słuchamy was, rozmawiamy z członkami naszego zespołu, społecznością, klientami i partnerami, i zamierzamy wprowadzić zmiany w tej polityce. Podzielimy się aktualizacjami w ciągu kilku dni. Dziękujemy za wasze szczere i krytyczne uwagi.
Tłumaczenie tweeta

Unity, wywołało ogromne kontrowersje, gdy ogłosiło, że zamierza naliczać opłaty za każdą nową instalację gry po przekroczeniu pewnego limitu zarobków i instalacji. Decyzja ta spotkała się z powszechnymi protestami i kilka firm z branży gier wideo zagroziło bojkotem Unity, dopóki polityka nie zostanie zmieniona.
W minionym tygodniu, po otrzymaniu gróźb, CEO John Riccitiello opóźnił spotkanie w sprawie zmian cenowych i zamknął dwa biura.
Firma przeprosiła swoich klientów w niedzielę i obiecała wprowadzenie zmian w polityce cenowej.
Marc Whitten, jeden z dyrektorów w Unity, powiedział, że firma wstrzymuje się z oficjalnym ogłoszeniem nowych zmian, ponieważ chce je najpierw skonsultować z partnerami, aby uniknąć kolejnej komunikacyjnej wpadki.
Chodzą plotki, że zgodnie z nowym, wstępnym planem, Unity ograniczy opłaty do 4% przychodów z gry dla klientów, którzy zarabiają powyżej miliona dolarów. Firma zaznaczyła też, że naliczenie opłat za wcześniejsze instalacje nie będzie miało miejsca.
Podobno podczas spotkania Riccitiello podkreślił, że nowa polityka ma na celu zwiększenie przychodów od największych klientów i że ponad 90% użytkowników Unity nie zostanie przez nią dotkniętych. Kilku pracowników zapytało, jak firma zamierza naprawić naruszone zaufanie. Kierownictwo stwierdziło, że będą musieli „udowodnić, a nie tylko mówić” i w przyszłości lepiej komunikować się z klientami.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów nowej polityki było monitorowanie instalacji oprogramowania. Mimo że początkowo firma planowała korzystać z własnych narzędzi, Whitten oświadczył, że będą polegać na zgłoszeniach użytkowników.
Riccitiello przyznał, że choć zmiana modelu biznesowego była ogromna, mogli postąpić znacznie lepiej w wielu aspektach.
Ciemne chmury nad Unity
Stracone zaufanie i dewloperzy
Wielu deweloperów pracujących na silniku Unity ogłosiło przejście na alternatywne technologie, mimo prób wyjaśnienia i załagodzenia sytuacji ze strony Unity. Zaufanie wśród deweloperów zostało tak bardzo nadszarpnięte, że nawet jeżeli niektórzy z nich na razie nie zmienią silnika, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobią to w przyszłości po ukończeniu bieżących projektów. W sieci pojawiły się już liczne poradniki na temat przenoszenia gier na inne silniki. Jeden z niezależnych twórców podzielił się informacją o pomyślnym ukończeniu takiego procesu w ciągu zaledwie 14 godzin. Po całej tej aferze nadal nie wiemy, czego możemy się spodziewać od autorów silnika i czy w najbliższej przyszłości nie wprowadzą kolejnych kontrowersyjnych zmian.
Opłata jako pretekst do eliminacji konkurencji?
W jednym ze swoich komunikatów Unity poinformowało, że jeśli wybierzemy ich model monetyzacji (narzędzia od Ironsource) zamiast konkurencyjnego AppLovin, unikniemy częściowo lub całkowicie dodatkowych opłat. Warto przypomnieć, że w przeszłości Unity próbowało przejąć AppLovin, jednak transakcja nie doszła do skutku. Zamiast tego firma zdecydowała się na współpracę z niższo wycenianym Ironsource. Czyżbyśmy byli świadkami próby wyeliminowania konkurencji, która nie dała się wchłonąć przez giganta?
Sprytny plan czy niekompetencja?
Inną ciekawą teorią jest to że specjalnie na początku ogłosili drastyczną zamianę polityki, żeby następnie złagodzić warunki i przekonać deweloperów do zaakceptowania nowego modelu biznesowego, godząc się na pewne zmiany lub nawet wycofując część założeń. To w jaki sposób zostało to zakomunikowane to już inna sprawa, ale teorie te nie są aż tak nie prawdopodobne jak mogłoby się wydawać. Możemy zobaczyć że członkowie zarządu w ostatnim czasie sprzedali spore pakiety udziałów co może tylko potwierdzać istnienie jakiegoś wyrachowanego planu zarobienia gigantycznych pieniędzy. Obecny prezes Unity, miewał w przeszłości jeszcze za czasów jego pracy w EA równie nietrafione pomysły np. mikropłatności związane z każdorazowym pobieraniu symbolicznego $ gdy gracz chciał przeładować karabin w Battlefieldzie. Oczywiście równie dobrze może się okazać że to tylko i aż niekompetencja i brak wiedzy na temat branży dyrektorów sprawujących władze nad spółką, lub coś pomiędzy.
Podsumowanie
Bez względu jakie są nasze przemyślenia w tym temacie, dopóki cała sytuacja się nie rozwinie nie możemy wydawać pochopnych osądów. Unity poza szczątkową komunikacją nadal nie zamknęło tego tematu. I nie mamy pewności że opłata ograniczy się w tylko do 4% zarobków z danej gry. Musimy uzbroić się w cierpliwość. Jedno jest pewne Unity w ciągu tygodnia straciło wielu użytkowników i takiej straty wizerunkowej nie będzie łatwo naprawić. Nawet jeśli nowe ustalenie będą odpowiadać deweloperom to tych twórców którzy zdecydowali się na zmianę technologii nie uda się już odzyskać.



